wtorek, 31 stycznia 2012

change



Czy otoczenie ma wystarczająco duży wpływ aby zmienić wnętrze człowieka i sposób postrzegania przez niego rzczywistości? Czy nowe znajomości sprawiają, że dotychczasowe przyjaźnie stają się mniej ważne? To wszystko sprawia że mam ochotę uciec gdzieś daleko, schować się i przeczekać ten chory czas. Czuje że się zmieniłam. Niech taraz społeczeństwo oceni czy na złe czy jeszcze gorsze. W sumie mam gdzieś co myślą o mnie ludzie, ale swoim zachowaniem czuje że krzywdę innych. Sorry, nie czuje. Ja to wiem.
Czy ktoś kiedyś powiedział że przychodzi kiedyś czas, w którym będziemy mieli w z górki? Jeżeli tak, to pokażcie mi tego człowieka, niech stanę na przeciw i plunę mu prosto w twarz. Co za brednie? Cały czas się wspinam. Mount Everest przy górze moich problemów to pikuś. Nasuwa się pytanie. Jakie problemy może mieć siedemnastolatka(już prawie)? A no może. Nie są to sprawy takie jak brak pracy, pieniędzy itp. Nie można ich porównać do problemów dorosłych. Każdy etap rozwoju ludzkiego ma problemy, które pasują do owego wtapu życia danego osobnika. Oj, namnożyło się ostatnio tego. Ale cóż. Nie warto się poddawać. Trzeba wspinać się dalej. Ale czy ta droga prowadzi na jakiś szczyt?